30 pięter w 360 godz.

Wprawdzie chińska firma Covac nie wybudowała nam autostrad na zbliżające się Euro 2012, lecz nie można mieszkańcom tego kraju odmówić pomysłowości, pracowitości i tego czegoś. Uwierzycie, że potrafią oni w zaledwie 30 dni zbudować 30 piętrowy hotel, który działa, posiada elektryczność, bieżącą wodę oraz wiele udogodnień, jakich nie mamy we własnym domu? Tak to prawda, w zaledwie 360 godzin w Dougtin Lake w Prowincji Hunan w Chinach zbudowano i uruchomiono hotel.

Ten wyjątkowy pod względem prędkości powstawania budynek posiada wiele rozwiązań technologicznych, które czynią go bardzo oszczędnym. Chiński hotel jest pięciokrotnie bardziej efektywny energetycznie niż budynek konwencjonalny, jest również bardzo mocny, został zaprojektowany tak, by przetrzymać wstrząsy o sile 9 stopni w skali Richtera.

W hotelu wykorzystano trzystopniową filtrację powietrza wprowadzanego do budynku, dla gości hotelowych oznacza to 20-krotnie czystsze powietrze w pokojach, niż na zewnątrz. Jak to możliwe, że tak ogromny budynek udało się zbudować w takim krótkim czasie? Oczywiście wszyscy pracowali 24 godziny na dobę, jednak główna tajemnica tkwi w prefabrykacji. Budynek składa się z gotowych elementów, a te wykonane zostały w fabrykach położonych zdania od niego, od wind, okien po całe stropy, które z jednej strony wyłożone były płytami stanowiąc sufit piętra, z drugiej zaś płytkami, które stanowiły podłogę kolejnego piętra. Gotowe moduły dostarczane były na teren budowy tirami. Pierwszy etap prac stanowiło utwardzenie podłoża i wbicie pali, jednak te wchodziły jak w masło. W stropach jeszcze w fabryce montowano wentylację, elektryczność oraz kanalizację, okna posiadały wmontowany już system rolet rzymskich. W fabrykach wykonano również wszystkie inne półfabrykaty takie jak ściany, elewacje, a nawet moduły sanitarne. Budowa wyglądała jak składanie klocków lego.

Pierwszy etap polegał na zbudowaniu centralnie umieszczonej klatki schodowej i szybu wind, następnie stawiano kolejne piętra, a za nim już wykonywano elewację. Możliwe się to stało dzięki doskonałej organizacji pracy i całodobowej perfekcyjnej logistyce.

Może to nie o autostrady mieliśmy prosić Chińczyków, lecz o wybudowanie obiektów hotelowych dla wszystkich kibiców, którzy już w czerwcu przylecą do Polski